czwartek, 12 listopada 2015

Spierdalam!

Pod klatką przy krawężniku, gdy gadka wieczorna się snuje, to i obczajka zwykle się kręci. Aż tu “na co się kurwa gapisz?!” z chodnika kontruje ostro i ciach!!! Dziura sama w głowie się wierci. Wiadomo. Bilety na podróż gotowe, w plecaka kieszeni pranego w zimy połowie się trzyma. Pogoda, buty, motyle… Tam gdzie jadę, bo przecież będzie tak ciepło, wszystko się zmieni na chwilę. Jedzenie, dźwięki, godzina... 
Spierdalam! Bo od wściekłości za dużo mi czasu na Śląsku już przez te palce przeciekło…  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz