poniedziałek, 30 maja 2016

W tempie wagonowej ciszy

     Ciszę powściągliwych rozmów podsyca konstrukcja wagonów. Ich kadłuby są wytłumione na sucho. Obok mnie Hindus kontempluje półbułkę. Przełożona plastrem sera. Owinięta we wstążkę zgrzebnej serwetki. Ceny tu jak na wojnie, więc pogryza w tempie wagonowej ciszy. 
     I te krowy za oknem, co wyglądają tak zdrowo. Pośród pagórków porośniętych soczyście, rozpoczyna się metamorfoza, której ja też lubię przyklasnąć: ta zieleni chlorofilu w brąz czekolady Lindta. 
  Majowe słońce w swej nieśmiałości bezczelnie demaskuje perwersję porządku, przy którym nawet niemiecki ordung blednie. Szwajcaria...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz